Posted by: Jerzy Przeniczka | marzec 29, 2008

Po spektaklu !

Prezydent Lech Kaczyński, po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem, oświadczył, iż zgadza się na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego w wersji rządowej bez jakichkolwiek dodatkowych zabezpieczeń.

W sumie, owe zabezpieczenia nie miałyby w zasadzie żadnego znaczenia - były jedynie symbolem niepełnej zgody na zapisy traktatu. Zresztą symbolem udawanej niezgody.

Czy elektorat PiS-u poczuł satysfakcję z takiej formy oporu? Jeśli tak, to zaiste zacznę się wstydzić, że do niego należałem. Mam nadzieję, iż większość z nas, niegdysiejszych zwolenników tej partii, zauważyła farsę i fałsz tego spektaklu politycznego. Nikt nie mówił o najtrudniejszych kwestiach - deprecjacji siły oddziaływania Polski w Parlamencie Europejskim oraz osłabienia suwerenności naszego kraju w zakresie polityki zagranicznej. Ślizgano się po powierzchni tematów natury moralno-obyczajowej.

PiS odegrał rolę: “chciałabym, ale sie boję”.  Żenujące!

Posted by: Jerzy Przeniczka | marzec 25, 2008

Rada Europy strażnikiem bezprawia?

Rada Europy rozpatrzy wniosek austriackiej lewicy, by przywołać do porządku niektóre kraje europejskie (w tym: Polskę), ażeby przestrzegały praw człowieka, tj. umożliwiły kobietom aborcję na żądanie i za państwowe pieniądze.

Głosowanie odbędzie sie 16 kwietnia.

Do głowy przychodzi mi jedynie następujący fragment z Apokalipsy ( ciekawe, że swój post-synodalny dokument o Europie “Ecclesia in Europa” Jan Paweł II oparł na rozważaniach Apokalipsy).

I ujrzałem Niewiastę siedzącą na Bestii szkarłatnej,
pełnej imion bluźnierczych,
mającej siedem głów i dziesięć rogów.
A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat,
cała zdobna w złoto, drogi kamień i perły,
miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości
i brudów swego nierządu.
A na jej czole wypisane imię - tajemnica:
“Wielki Babilon.
Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi”.

Posted by: Jerzy Przeniczka | marzec 5, 2008

Huzia na homofoba! czyli dyskryminacja chrześcijan

Dzisiejszy “Dziennik” opisuje przypadek państwa Johnsów, którym brytyjski urząd odmówił prawa do adopcji ze względu na poglądy. Owo małżeństwo wychowało już 4 swoich dzieci oraz 18 sierot (sic!). Nie można im chyba odmówić doświadczenia i dobrej woli. Można by się domyślać, jakie to patologiczne poglądy mogłyby być podstawą do takich decyzji - pedofilia, dzieciożerstwo :), sadyzm, itp..

Nic z tego! Jedyną niedyspozycją tego małżeństwa była decyzja, iż nie chcą przekazywać swoim dzieciom poglądu jakoby homoseksualizm był dobry. Są zielonoświątkowcami i ich poglądy oparte są na Biblii, która głosi inaczej. W rozmowie z urzędnikami dalecy byli od oskarżania czy potępiania. Nie chcieli jedynie przekazywać innym poglądów, których nie podzielają.

Zanosi się na to, iż jedynie wspomnienie Ewangelii stanie się wykroczeniem a używanie słowa “grzech” równoznaczne będzie dyskryminacji. Tylko o czym ksiądz będzie mógł powiedzieć w homilii?

P.S. Informacji nie sprawdziłem osobiście, ale jeśli wierzyć autorowi wspomnianego artykułu, trybunał w Strasburgu zdecydował, iż odmówienie parze homoseksualnej prawa do adopcji jest przejawem dyskryminacji. Jeśli to nieprawda, proszę mnie uszczypnąć, bo chciałbym się szybko obudzić!

Posted by: Jerzy Przeniczka | luty 24, 2008

Europa da się wrobić !?

Genowefa Grabowska, europosłanka SdPl, chce, by za zabiegi zapłodnienia in vitro płaciła Unia Europejska. W najbliższych dniach posłanka zwróci się do Komisji Europejskiej z pytaniem w tej sprawie - podaje “Wprost” (cyt. za: wp.pl)

Znalazła się furtka od wykrętów premiera Tuska? Jak dalej potoczy się spór o wartości? Jaką pozycję zajmie polski rząd?

Lewica, jak widać, nadal swą tożsamość kreuje w odniesieniu do obyczajowej i aksjologicznej kontry względem katolicyzmu. Z wartości dawnej, przedwojennej lewicy, nie zostało już nic. Jak daleko na tym wózku ujedzie?

Katolicy świeccy muszą publicznie bronić swoich wartości ! Pierwszą linią frontu są media. Walkę trzeba stoczyć!

Posted by: Jerzy Przeniczka | luty 21, 2008

Kosowo - papierek lakmusowy

Sprawa Kosowa jest papierkiem lakmusowym integralności i sprawności Europy. Brak jednego stanowiska Unii jest świadectwem wobec świata, że w istocie stanowimy jedynie tymczasowe, merkantylne skupisko państw europejskich (w końcu sprawa dotyczy Europy). Uważam, że Unia jako twór pan-europejski jest dziejową szansą, która powoli przegrywamy. W obszarach wymagających głębszej jedności rozchodzimy się (np. wolnorynkowy jednolity rynek, polityka zagraniczna), a chcemy narzucić jednolitość tam, gdzie jest to absurdalne (kultura, obyczajowość). Mam wrażenie, iż decyzje państw członkowskich świadczą o świadomości ww. tymczasowości UE i zakrojone są na wzmocnienie swojej pozycji po jej rozpadzie. Decyzje w sprawie Kosowa należą do takich właśnie. Gra interesów USA i Rosji jest główną wytyczną decyzji w tej sprawie.

Co do pośpiesznych deklaracji polskich władz: Pośpiech w tej kwestii jest dalece niepokojący. Głos Polski jest na arenie międzynarodowej co najwyżej symboliczny. W tak wątpliwej kwestii wysunięcie się przed szereg może przysporzyć nam wrogów, a z pewności nie przyniesie nam korzyści (abstrahuje tu od merytorycznej oceny sytuacji - osobiście uważam, że uznanie niepodległości Kosowa jest błędem).

Kategorie